czwartek, 2 marca 2017

Popierajmy krajowe towary

Popierajmy krajowe towary

Działam w jakiejś z miejscowych szwalni, jaka produkuje polską odzież. Jak to jest, iż udając się do chińczyka, nabywamy bluzkę dla dziecka za 10zł, a u polskiego fabrykanta już za co najmniej 20zł? Dzieci szybko rosną i rodzice zazwyczaj oszczędzają na zakupie ubranek, gdyż wiadomo, iż mogą być one tylko na parę tygodni. Jak zachęcić ich do wspierania polskich firm i kupno własnych Polskich wyrobów? Niestety rynek tkaninowy bywa zazywczaj opanowany towarami zimportowanymi ze wschodu, konsekwencją czego opłaty odzieży mogą być sporo mniejsze. Gdzie tkwi przeszkoda? Pracując w podpoznańskiej szwalni przyglądnęłam się całemu procesowi produkcji. Posiadacze własnych polskich marek zwykle zaopatrują się w artykuły w Polsce, co za tym idzie ich ceny nie stają się w istocie niskie, jak na przykład na wschodzie, również najwięksi lokalni producenci tkanin nie posiadają tu możliwości na stworzenie cen, choćby troszkę analogicznych do tych zza wschodniej granicy, dodatkowo wszelkie akcesoria, typu sznureczki, gumki, ściągacze, guziki, także są pochodzenia polskiego, mało jaka jednostka decyduje się na import zza granicy, gdyż na takiej drobnicy i tak sporo nie zaoszczędzą. Przykładowo sprawiają wrażenie, iż wielkość materiału istnieje nieznaczna i rzeczywiście owszem jest! Jednak wartość uszycia takiej sztuki niewiele odróżnia się o d uszycia portek dla pełnoletnich, a wyżej nadmienione dodatki są dokładnie te same w obu wypadkach w takim przypadku jednostkowa cena tworzenia jednej próbki spodni staje się bardzo pokrewna. Forma artykułów staje się naturalnie wiele lepsza garderoby robionej w Polsce od tych chińskich przykładów, sporym walorem staje się to, iż nie jest sztuczna, co pozwala pod spodem skórze odetchnąć i nie sprawia ani jednej wysypki. Tuż przy produktach chińskich nigdy nie posiadamy takiej pewności. Wybierając w supermarkecie najmniej drogie spodenki czy koszulę sprawdźmy przynajmniej zestaw materiału, z którego jest to wykonane. Nieraz lepiej uiścić nieco więcej, lecz nie mieć później żadnej alegii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz